Taniec moje niespełnione marzenie. Jak wiemy na spełnianie marzeń nawet tych najmniejszych nigdy nie jest za późno. Ważne jest byśmy o tym pamiętali i dążyli do ich realizacji. Być może często zdaje nam się, że to nie czas ani miejsce, że to nie odpowiednia chwila. Pytanie, dlaczego? Zawsze, gdy dysponujemy czasem, gotówką czemu by nie spróbować, na co czekamy? Jednym z cichych niespełnionych marzeń jakie miałam była nauka tańca. Znajdowałam sobie wiele wymówek, ważniejsze wydatki, dużo pracy, wiele zajęć. Zadziwiające z jednej strony było to coś, czego pragnę z drugiej robiłam wszystko byleby nie podjąć kroków w odpowiednim kierunku. Życie pokierowało mną tak, że realizacja musiała bardzo długo czekać, ponieważ zbyt zły stan zdrowia nie pozwalał mi na robienie tego co chce. Dzięki temu bardziej doceniam wszystko, co mam i wiem, że nie ma czegoś takiego jak odpowiedni czas. Na niego się nie czeka, jego się tworzy. Co kiedyś było problematyczne, trudne do pogodzenia, przy dobrym zaplanowaniu dnia staje się realne do osiągnięcia. Najważniejsze jest to by się odważyć i podjąć ryzyko, a być może się opłaci. Nic nie daje tyle szczęścia jak realizacja samego siebie, swoich pasji, rozwijania hobby. Na takie rzeczy właśnie pracujemy. Nie tylko by żyło nam się wygodnie, ale także byśmy czerpali z niego co najlepsze. Dla mnie właśnie jedną z takich rzeczy była nauka tańca. Często zapominamy o tym, czego chcemy na rzecz tego, co powinniśmy zrobić. Lecz warto pamiętać, że życie mamy tylko jedno i to, co musimy było stało się również tym co chcemy, czego pragniemy.  Czasami warto podjąć się wyzwania wcześniej póki jesteśmy zdrowi. Takie jest życie nigdy nie wiemy, kiedy wydarzy się coś złego, co pokrzyżuje nasze plany. Dlatego nie czekaj na tak zwany „lepszy czas”, bo on może nigdy nie nadejść.